POWRACA LOKAL W-Z NA FREDRY!
Kolejna odsłona pod postacią zupełnej zmiany wnętrza i innego menu. Słynny pawilon będzie salą dla gości. Zjemy golonkę, pierogi i inne specjały. Niekoniecznie dietetyczne, ale już nie chińskie i to jeszcze w maju.
Większość osób pamięta Wielkopolską Zagrodę i występy Zenona Laskowika, inni kojarzą mniej lub bardziej przychylnie przyjęte próby zrealizowania tam restauracji chińskiej, do niedawna miejsce to straszyło pustką i ciemnością. Czy kolejna próba wskrzeszenia miejsca z tradycjami okaże się wreszcie sukcesem?
Rozstania i powroty
Ostatnie kilka lat to ciągłe zmiany wśród nazw lokali na ulicy Fredry. - Ostatnio zlikwidowano obiekt ukrywający się pod szyldem „Restauracja Arabska” o ile pamiętam można było tam zjeść kebab, ale by ktokolwiek tego dokonał nie pamiętam - podpowiedział Marcin, student politologii, przechodzący akurat pod dawną wuzetką kiedy robiłem zdjęcia. Znany wśród pasażerów nocnych autobusów czerwony kebab wciąż istnieje, ale akurat takie miejsca wcale nie nadają reprezentacyjnego charakteru dawnej ulicy Berlińskiej. Jest jeszcze włoska restauracja pod znakiem czerwonego pomidora. Istnieją. Tylko czy nadal są tam takie tłumy jak wcześniej przy ulicy Kraszewskiego? Tego nikt nie potwierdzi. Tuż obok piekarnia i kawiarnia. Ta ostatnia ma swoich stałych gości i choć istnieje od niedawna zdążyła się wpisać w krajobraz, a przypomnijmy, że jest w miejscu gdzie dawniej także była kawiarnia, tylko nieco inaczej wyglądająca.
Reasumując: Włoch w miejscu naleśników istnieje. Kawiarnia zastąpiła kawiarnię, Pan od pachnących przypraw od wielu lat na posterunku i tuż obok niego sklepik z odzieżą. Arabskiej restauracji nie ma, ale jest kebab. Niezawodny.
Po pasach na drugą stronę ulicy
- Futurystyczny chińczyk w murach lokalu W – Z wywołał falę zainteresowania, problemem okazała się ciągłość i równowaga. Nowatorski sposób podawania dań i ich wschodni smak nie przekonały stałych bywalców poprzedniego lokalu. Ogródek od strony ulicy i alkohol także nie zdały egzaminu. – To miejsce gasło powoli, z tygodnia na tydzień. - Ogromne wnętrze, ciemne i pełne mroku nie zachęcało, puste krzesła i kanapy. Teraz wszystko ma się zmienić i dlatego przeprowadzany jest kompleksowy remont. Szkoda tylko, że spółka posiadająca dziesiątki restauracji w całym kraju wydaje pieniądze kolejny raz. Ile lat ma to wnętrze? Pięć, sześć? I wszystko nowe, od ścian, przez kanapy, stoły i fotele. Chociaż? Może nie było innego wyjścia – podpowiada Łukasz, który zna ten lokal od podszewki. Nie poda jednak nazwiska, bo wciąż jest związany z branżą.
- Przygotowujemy się do otwarcia restauracji „Chłopskie Jadło” – tylko tyle informacji udało się wydobyć od pani Iwony Więcek z biura prasowego spółki posiadającej jeszcze spory lokal na ulicy Gwarnej. Pozostając jeszcze chwilę na dawnej ulicy Lampego. Wiecie państwo, że w wyglądzie ogródka jedynego zresztą na tej ulicy, uwzględniono sugestie Plastyka Miejskiego! Szczera prawda!
Głodni nie tańczący
W – Z miał dość dużą powierzchnię dedykowaną dla tańczących. W sporych rozmiarów pawilonie nie było stolików tylko sala taneczna. Niestety poszukujących dancingów muszę zmartwić. Pojawiły się tam stoły i trwa uzupełnianie wyposażenia. Nie można jednak wykluczyć, że to wszystko będzie można jednak rozsunąć, zaprosić kapelę i przywrócić dawnym murom rytm muzyki.
Dla głodnych będzie całkiem spory wybór dań. Sprawdziliśmy co można zjeść w restauracjach istniejących pod chłopskim szyldem. - Od kwaśnicy, przez barszcz czerwony i grzybową. Kaczka z jabłkami, pierś z gęsi i schabowy oraz bigos. Oprócz tego od golonki po leniwe – podpowiedziała przemiła pani z restauracji spod tego samego znaku w podpoznańskim Luboniu. Dzwoniłem na ulicę Kantaka, ale telefon milczy. Prawdopodobnie dlatego, że chodzi właśnie o zmianę lokalizacji.
Czy to miejsce będzie miało wreszcie więcej szczęścia? O tym zadecydują poznaniacy. Warto jednak dać szansę „nowym” choć właściwe „starym” miejscom.
Dawny W – Z zostanie otwarty jeszcze w maju. Prace są na finiszu i tylko nieoficjalnie mówi się o dacie 18 maja. Gwarancji na otwarcie w ten poniedziałek nie dał mi jednak nikt
Przeczytaj poprzedni artykuł!
JAKIE DALSZE LOSY STOŁÓWKI NA WYDZIALE HISTORYCZNYM?
