WIELKOPOLANIE W POWSTANIU WARSZAWSKIM – M.IN. LEGENDA LECHA I DOWÓDCA SŁYNNEGO BATALIONU „PARASOL”

Kompania "Maciek" batalionu "Zośka" po przejściu kanałami do Śródmieścia, na ulicę Warecką, dnia 2.IX.1944 / Źródło: Wikipedia.pl
W Powstaniu Warszawskim walczyli ludzie z każdego zakątka kraju, w tym również z Poznania i Wielkopolski. Przy okazji 73 rocznicy wybuchu Powstania, przypominamy sylwetki trzech osób: legendy Lecha Poznań, dowódcy słynnego batalionu „Parasol” oraz dowódcy kompanii batalionu „Zośka”. Wszyscy oni brali udział w Powstaniu a związani byli z Poznaniem lub Wielkopolską.
„Udział Wielkopolan w Powstaniu Warszawskim jest słabo zbadany i udokumentowany, co powoduje utrwalanie się przekonania o nikłym ich związku z tym fragmentem dziejów Polski” – pisała ponad dekadę temu Anna Adamska, kurator wystawy „Czuwaj wiaro! Wielkopolanie w Powstaniu Warszawskim”. Wystawa ta stanęła między 3 sierpnia a 31 października 2004 roku w poznańskim Odwachu. Jej celem było pokazanie udziału Wielkopolan w walkach, jakie od 1 sierpnia 1944 roku toczyły się w Warszawie. A był to udział istotny, w sumie w Powstaniu Warszawskim brało udział blisko 1000 Wielkopolan.
DOWÓDCA BATALIONU „PARASOL”
Niewiele osób pamięta, że dowódca legendarnego batalionu „Parasol” pochodził z Wielkopolski. Adam Borys ps. „Pług” urodził się bowiem w miejscowości Niechanowo w powiecie gnieźnieńskim. W walkach podczas II Wojny Światowej uczestniczył od samego początku. Po klęsce kampanii wrześniowej został internowany na Węgrzech, skąd udało mu się uciec do Francji. Tam brał udział w kampanii 1940 roku, skąd po kapitulacji francuskiej wycofał się do Wielkiej Brytanii. Do kraju, jako cichociemny wrócił w 1942 roku. Kilka miesięcy później powierzono mu zadanie stworzenia specjalnego oddziału do walki z gestapo. Kompania ta początkowo nazywała się Agat, później Pegaz a ostatecznie przekształcona w batalion Parasol. Odział wsławił się wieloma akcjami, do których zaliczyć można m.in. zamach na Franza Kutschere.
Adam Borys ps. "Pług" (źródło: Muzeum Powstania Warszawskiego, www.1944.pl)
W czasie Powstania Warszawskiego batalion „Parasol” został włączony do legendarnego zgrupowania „Radosław”. „Pług” został ciężko ranny podczas walk w obronie cmentarzy wolskich. Wojnę jednak przeżył i po latach wrócił do Wielkopolski. Pracował m.in. w Centralnym Zarządzie Przemysłu Mięsnego w Poznaniu. Zmarł w 1986 roku w miejscowości Witkowo, tam też został pochowany. Jego symboliczny grób znajduje się na warszawskich Powązkach.
LEGENDA LECHA POZNAŃ
Kto z kibiców Lecha Poznań nie pamięta wielkiego tercetu ABC. Chodzi o znakomite trio piłkarzy Lecha z lat 40 i 50, które tworzyli: Teodor Anioła, Edmund Białas i Henryk Czapczyk. Ten ostatni wsławił się nie tylko wspaniałą grą na boisku, ale również i bohaterskim działaniem w Armii Krajowej.
Henryk Czapczyk urodził się 27 sierpnia 1922 r. w Poznaniu. W latach 1935-1939 grał w HCP Poznań. Wojna przerwała jednak jego karierę piłkarską. W grudniu 1939 roku Czapczyk wraz z rodziną został wysiedlony z Poznania do Ostrowca Świętokrzyskiego. W konspiracji działał od 1 października 1940 roku, początkowo kolportował prasę podziemną. Dwa lata później uczestniczył w kursie Szkoły Podchorążych na Kielecczyźnie. W lipcu 1944 roku został oddelegowany z misją do Komendy Głównej AK w Warszawie. Podczas Powstania Warszawskiego dowodził oddziałem szturmowym „Mirski” w Batalionie „Miłosz”. W trakcie walk powstańczych ranny trzy razy. Po upadku Powstania został jeńcem hitlerowskich obozów na terenie Niemiec. Był przewożony z miejsca na miejsce, w sumie więziono go w pięciu obozach, m.in. w Sandbostel i Lubece. Uwolniony przez Brytyjczyków 6 maja 1945 roku.
Henryk Czapczyk ps. "Mirski" (źródło: Muzeum Powstania Warszawskiego, www.1944.pl)
Po krótkim pobycie w Holandii wrócił zarówno do Poznania, jak i do piłki. W latach 1946-1948 występował w Warcie Poznań. Jako kapitan drużyny zdobył z tym klubem w 1946 roku wicemistrzostwo kraju a rok później mistrzostwo. Dwa lata później przeszedł do lokalnego rywala - Lecha Poznań. W Kolejorzu grał do 1953 roku, z klubem tym dwa razy zdobył 3 miejsce w lidze. Na boisku nosił pseudonim „Ciapa”, co było dość zabawne, ponieważ był jednym z najlepiej wyszkolonych technicznie zawodników w polskiej lidze. Zmarł w Poznaniu 30 sierpnia 2010 roku.
„GIEWONT” Z BATALIONU „ZOŚKA”
Dowódca 3 kompanii w batalionie „Zośka” – Władysław Cieplak ps. „Giewont” również związany był ze stolicą Wielkopolski. Przed wojną był instruktorem harcerskim 21. Drużyny im. Tadeusza Rejtana w Poznaniu. W mieście spędził też pierwsze dni września 1939 roku, następnie przedostał się do Warszawy. Początkowo działał w Wojennym Pogotowiu Harcerzy. Do konspiracji wszedł w 1940 roku, należał do Chorągwi Warszawskiej Szarych Szeregów. Przez pewien czas pełnił rolę kierownika kolportażu Głównej Kwatery Szarych Szeregów. W 1943 roku został dowódcą grupy szturmowej. 23 marca tego samego roku brał udział w akcji pod Arsenałem, pełniąc rolę dowódcy ubezpieczenia.
Władysław Cieplak ps. "Giewont" (źródło: Muzeum Powstania Warszawskiego, www.1944.pl)
Zginął 30 sierpnia 1944 roku, w wieku 27 lat. Po niemieckim bombardowaniu został zasypany gruzami budynku przy ul. Zakroczymskiej 7 na Starym Mieście.
SKĄD WIELKOPOLANIE W POWSTANIU?
Podczas okupacji Polska była podzielona na dwie części - Generalne Gubernatorstwo i Kraj Warty, do którego należała Wielkopolska. Część mieszkańców naszego regionu w obawie przed czystkami etnicznymi dokonywanymi przez hitlerowców uciekła m.in. do Małopolski, skąd później mogli przedostać się do Warszawy. Drugą grupę Wielkopolan w Warszawie stanowili ci, którzy uciekając przed prześladowaniami ze strony Gestapo przemieszczali się na wschód. Wreszcie, pod Warszawą znalazła się też część żołnierzy z Wielkopolski, ponieważ tam kończył się szlak bojowy, którym szli we wrześniu 1939 roku. Zatem w okolicach Warszawy, czy też w samej stolicy podczas II Wojny Światowej, znalazło się wielu Wielkopolan, z których cześć przetrwała do Powstania Warszawskiego.
Oczywiście w jednym artykule nie sposób wymienić wszystkich poznańskich i wielkopolskich bohaterów Powstania Warszawskiego, ale przywołanie postaci Adama Borysa, Henryka Czapczyka i Władysława Cieplaka powinno nam uświadomić, że 1 sierpnia, to data ważna również dla mieszkańców Wielkopolski.
Powstańcy nie walczyli przecież tylko o Warszawę, ale o wolność Polski, czyli nas wszystkich. W najlepszym wypadku okupili to stratą beztroskiej młodości. Niejednokrotnie niestety za swoje bohaterstwo zapłacili najwyższą cenę.
Dlatego też pamiętajmy o nich wszystkich, szczególnie 1 sierpnia. Tym bardziej, że również Poznaniacy i Wielkopolanie tego właśnie dnia 73 lat temu rozpoczęli trudną i heroiczną walkę o naszą wolność.
Przeczytaj poprzedni artykuł!
LECH Z DRUŻYNĄ SZPIKU NA KOSZULCE
