DZIEŃ DZIECKA TUŻ! TUŻ! – CIESZĄ SIĘ DOROŚLI I CI MŁODSI
– Teraz chodzi o to by rodzice spędzili z dziećmi jak najwięcej czasu. Najlepiej połączyć aktywność fizyczną ze śmiechem i… Parkiem linowym, basenem, wspólnym wypadem rowerowym czy podobnymi tego typu wydarzeniami – podpowiada ojciec lub po prostu - tata.
Idealny obrazek na Dzień Dziecka. Powtarzam, że tak się może wielu czytelnikom kojarzyć. – Cały pierwszy dzień czerwca spędzałam na powietrzu, czyli po naszemu na dworze. Nie było pretensji ze strony rodziców o bałagan w pokoju i oto, że spóźniłam się na obiad. Pamiętam też, że można było jeść dużo słodyczy i to nawet przed obiadem. Obiad nieco bardziej uroczysty niż zwykle. Kiedy był kurczak mogłam jeść go jak tylko chcę. Palcami lub nie. – Potwierdza Anka, studentka filologii. Co było jednak najpopularniejszym elementem łączącym wiele dzieciaków?
- Mamo! Czy z okazji Dnia Dziecka nie muszę myć zębów? Byłam/em grzeczna/y!
- Nie musisz, niech będzie. Masz święto dzisiaj – często odpowiadali rodzice.
Pieśń przyszłości
Może się okazać, że to jednak znak minionych czasów, a dziś oczekiwania dzieci się zmieniają. Nie wystarczą ulubione cukierki, czy niedzielny wypad na lody. – Teraz chodzi o to by rodzice spędzili z dziećmi jak najwięcej czasu. Najlepiej połączyć aktywność fizyczną ze śmiechem i… Parkiem linowym, basenem wspólnym wypadem rowerowym czy podobnymi tego typu wydarzeniami. Przyznaję szczerze, że zaczynam z dzieciakami już w sobotę idąc w nietypowe miejsce, bo do Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych na ulicy Wojska Polskiego. Jest tam muzeum broni pancernej, jeżdżące pojazdy i sporo normalnie niedostępnych atrakcji. Każde dziecko chciało siedzieć kiedyś w czołgu i tutaj ma na to szansę – podpowiada Piotr, zwykle poważny ojciec dwójki dzieci.
Więc dla dzieci które rozpoczęły już przygodę ze szkołą i nie chcą siedzieć w domu trzeba poszukać atrakcji i to dobrych, zwykły spacer do nich nie należy.
Park linowy nad Maltą zachęca przez cały weekend. – Specjalnych atrakcji nie planujemy. Mamy jednak zwiększone rezerwy cierpliwości i więcej radości. Rezerwacji jest już sporo, więc jeśli ktoś chce przybyć z milusińskimi proponujemy rezerwować miejsca wcześniej. Naturalnie dla podejmujących decyzję w ostatniej chwili miejsca też będą aczkolwiek być może konieczne będzie chwilowe oczekiwanie – podpowiedział pracownik parku linowego.
Adrenalina – pod tą groźnie brzmiącą nazwą ukrywa się szereg atrakcji na linach w podpoznańskich Obornikach. – Czasem trzeba uciec z miasta i nawet niewielka rodzinna wycieczka staje się przyjemnością. Warto przyjechać do Obornik niż szukać dla siebie rozrywki w wiecznie zakorkowanym Poznaniu. Mamy ogromny park linowy. Szykujemy niespodzianki dla dzieci i zachowamy je w tajemnicy nawet przed ich rodzicami! Zapraszamy za miasto. Oborniki nie są daleko – zachęca przemiła pani odbierająca telefon. Dość powiedzieć, że w tle było słychać dzieci, a to dobra rekomendacja.
Kto nie chce na liny lub do wody powinien pójść na Festyn Rodzinny na Ostrowie Tumskim. - Zapewniamy naturalną łąkę, pełną atrakcyjnych zabaw ruchowych. Będzie teatrzyk kukiełkowy i pokaz iluzjonisty, pojawią się występy zespołów dziecięcych, pokazy automobili, a nawet przewozy koszem motocyklowym. Zapewniamy dzieciom i rodzicom możliwość sportowej rywalizacji przy stołach do ping-ponga lub na mini boisku do siatkówki i badmintona. – Zachęca Caritas Archidiecezji Poznańskiej.
Więcej szczegółów tutaj: https://www.facebook.com/CaritasArchidiecezjiPoznanskiej?fref=ts
Komu najpierw bliżej do wody, a chce zobaczyć coś innego niż tłumem zapełnione Termy Maltańskie to może się udać do… Czerwonaka. Tam jest „Akwen” – mamy małą zjeżdżalnię dla dzieci, baseny sportowe i fitness. Największa zjeżdżalnia jest niestety w remoncie, ale mamy czym ją zastąpić – zapewniają pracownicy. Druga sprawa, że blisko już do Kobylnicy i tamtejszego, świetnego zresztą parku linowego.
Ciekawie będzie w niedzielę nad Rusałką. „Sama Frajda” spejclanie dla dzieciaków. Począwszy od biegów w workach, przez malowanie twarzy, puszczanie baniek mydlanych, a na konkursie lotniczym skończywszy. Ów konkurs to jednak przeloty modeli z papieru. Każdy ojciec pomoże złożyć swojemu dziecku taki samolot i zwycięży najlepszy. Rusałka zmienia swe oblicze.
Szczegóły pod linkiem: https://www.facebook.com/events/409160155931539/
Pozostając przy lotnictwie to przypominamy o lotnisku Aeroklubu Poznańskiego. Ligowiec zaprasza w sobotę. Będzie wystawa statyczna i dynamiczna. Ta druga, to loty widokowe. Polecą „Antek” i „Wilga”. Warto pokazać dzieciakom inne niż odrzutowce samoloty.
Kto szuka innych pomysłów na Dzień Dziecka ten z pewnością znajdzie ich więcej na naszym portalu. Zachęcamy do uważnego śledzenia!
Przeczytaj poprzedni artykuł!
CO I GDZIE W SOBOTĘ W POZNANIU?
