KONIEC Z ZOSTAWIANIEM HULAJNÓG GDZIE POPADNIE?
W 170 punktach Poznania powstaną specjalne miejsca przeznaczone do zwrotu hulajnóg elektrycznych. Ma to uporządkować problem zaparkowanych w różnych miejscach pojazdów.
Nie wszyscy użytkownicy ustawiają hulajnogi w taki sposób, by nie przeszkadzały innym. Nieprawidłowo zaparkowane pojazdy są problemem, szczególnie dla osób z dysfunkcjami wzroku.
Poznań jest jednym z miast, które zamierzają uporządkować sposób zostawiania wypożyczanych, elektrycznych hulajnóg i rowerów. Jeszcze w tym roku wyznaczone mają zostać strefy mikromobilności Hop&go, w których będzie można je zaparkować - wygodnie i bez utrudniania poruszania się pieszym.
- Zrównoważony transport jest czymś, co jako jednostka współodpowiedzialna za transport w mieście zdecydowanie popieramy i dlatego pozytywnie oceniamy wzrost popularności hulajnóg elektrycznych jako środka poruszania się. Jednak idący z nim w parze problem nieprawidłowego parkowania tych urządzeń nie może być dłużej tolerowany - mówi Piotr Libicki, zastępca dyrektora ZDM ds. przestrzeni publicznej. - Dlatego wspólnie z Biurem Cyfryzacji i Cyberbezpieczeństwa Urzędu Miasta podjęliśmy rozmowy z operatorami hulajnóg. Powstanie stref mikromobilności jest efektem porozumienia, do którego doszliśmy. Przed nami ich wdrożenie i ocena, jak to rozwiązanie sprawdzi się w praktyce - dodaje.
Punkty mikromobilności Hop&go zostaną wyznaczone w miejscach, w których wcześniej funkcjonowały stacje i strefy zwrotu Poznańskiego Roweru Miejskiego oraz w lokalizacjach wskazanych przez operatorów systemu hulajnóg. Łącznie ma ich być 170 w różnych częściach miasta. Będzie tam można zostawić rower lub hulajnogę i ostatni etap trasy do wybranego celu pokonać pieszo. Zostawiający hulajnogi na obszarze objętym strefą płatnego parkowania będą zobowiązani do korzystania ze stref mikromobilności.
- Operatorzy zadeklarowali, że tak zaprogramują swój system, że nie będzie można zakończyć wypożyczenia jednośladu, jeśli nie zostanie on zwrócony w jednym z wyznaczonych punktów. Będzie wówczas naliczana i pobierana z konta użytkownika dalsza opłata - wyjaśnia Piotr Libicki.
/ZDM POZNAŃ/