UCZNIOWIE I STUDENCI BĘDĄ MIEĆ DARMOWE BILETY MPK?
Prawo i Sprawiedliwość proponuje, aby uczniowie i studenci do 25. roku życia mieli uprawnienia do bezpłatnego korzystania z lokalnego transportu zbiorowego. Szczegółowo pomysłem radni zajmą się 26 maja.
Wdrożenie projektu miałoby charakter pilotażowy, jak zauważa radny PiS Szymon Szynkowski vel Sęk. - Takie rozwiązanie mogłoby częściowo ograniczyć ruch samochodów na poznańskich ulicach - przekonuje. - W kampanii postulowaliśmy o całkowicie darmową komunikację miejską. Po dalszej analizie jednak stwierdzamy, że warto projekt wdrażać małymi krokami, a za 2-3 lata zobaczyć jakie przynosi efekty. Poza tym bezpłatne przejazdy dla osób uczących się to także promocja miasta Poznania i przekonywanie młodych, aby zostali w naszym mieście, podjęli w nim naukę - podkreśla radny. - To byłaby atrakcyjna oferta dla uczniów i studentów, sama propozycja projektu uchwały jest punktem wyjścia do dalszych dyskusji - przekonuje Szymon Szynkowski vel Sęk.
W Krakowie ulgi tylko dla uczniów gimnazjów i szkół średnich
Gdyby projekt przeszedł, Poznań byłby pierwszym miastem w Polsce, w którym wprowadzono udogodnienia dla grupy osób uczących się. - W naszym kraju jest kilka miast, gdzie wprowadzono całkowicie bezpłatną komunikację miejską. Natomiast takiego miasta, gdzie wprowadzono te darmowe przejazdy dla grupy osób uczących się, póki co nie ma. Być może, jeżeli projekt przejdzie dalej i się uda, inne miasta będą brały z Poznania przykład - słyszymy od radnego klubu PiS.
Podobna propozycja pojawiła się jedynie w Krakowie. Tam jednak przywilej korzystania z darmowej komunikacji miejskiej proponuje się gimnazjalistom i uczniom szkół średnich. Jak informuje Włodzimierz Pietrus, przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta Kraków, obecnie planowane jest zarezerwowanie w budżecie 10 mln zł. Z darmowych biletów skorzystałoby ok. 40 tysięcy osób. Radni skupili się na nieco węższej grupie docelowej, gdyż jak sami przyznają - to właśnie oni najczęściej dojedżają. Uczniowie szkół podstawowych mają zazwyczaj do szkoły na tyle blisko, że chodzą do niej pieszo albo są dowożeni przez rodziców samochodami.
Jakie koszty w Poznaniu?
- Sam pomysł wydaje się ciekawy, w szczególności, że chodzi o to, aby jak najwięcej osób korzystało z komunikacji miejskiej - uważa radna SLD Beata Urbańska. - Będziemy natomiast na pewno pytać, jakie są koszty tej propozycji. Nie mówimy nie, tylko chcielibyśmy poznać szerzej skutki finansowe, aby stwierdzić czy Poznań na to stać i czy Prezydent Poznania znajdzie na ten cel środki - dodaje.
- Byłbym w stanie zaakceptować pomysł dotyczący zwoleniania z opłat wychowanków rodzinnych domów dziecka, placówek opiekuńczo- wychowawczych oraz dzieci z rodzin zastępczych (projekt uchwały zaproponowany przez SLD, przyp. redakcji) Jeżeli chodzi natomiast o zwolenienia studentów i uczniów to absolutnie nie - stanowczo odpowiada Tomasz Lipiński z Platformy Obywatelskiej. - Przede wszystkim ze względów finansowych. Poznania na to nie stać i nie wiem czy kiedykolwiek będzie stać - przekonuje.
Zarząd Transportu Miejskiego obecnie nie chce wypowiadać się publicznie w tej kwestii. - ZTM przedstawi swoje stanowisko podczas omawiania sprawy na sesji RMP - informuje Agnieszka Smogulecka z Działu Komunikacji Społecznej.
Oszczędność na przyszłość?
Zdaniem przewodniczącego klubu PiS, pieniądze można znaleźć w budżecie miasta, jeżeli te zacznie prowadzić racjonalną politykę inwestycyjną. - Podam przykład naszej flagowej inwestycji, remontu ronda Kaponiera. Początkowo koszt szacowano na 150 milionów złotych, obecnie wzrósł do ponad 340 mln zł - przypomina Szynkowski vel Sęk. Koszt projektu zaproponowanego przez Prawo i Sprawiedliwość, wyniosłby ok. 50 mln zł. rocznie. - Może warto spróbować i zobaczyć radykalne przełożenia np. zmniejszenie się korków na drodze - uzupełnia.
Z ogólnych obserwacji wynika, że gdy skończy się rok szkolny i akademicki, poruszanie się autem po mieście nie stanowi większego problemu. Gdy studenci spoza Poznania wracają na wakacje do rodzinnych miejscowości, a uczniowie posiadający prawo jazdy, nie muszą codziennie dojedżać na zajęcia, ulice stają się zdecydowanie bardziej przejezdne. Gdyby bilety były darmowe, znaczna część z osób uprawnionych, wybrałaby komunikację publiczną. To z kolei, jak podkreślają radni PiS-u, przyczyni się do tego, że miasto wyda mniej pieniędzy na remonty i inwestycje drogowe.
Propozycja podoba się głównym zainteresowanym. - Bardzo fajny pomysł. Uczniowie w większości korzystają z komunikacji miejskiej każdego dnia. I jest to ulga nie tylko dla nich, ale przede wszystkim dla rodziców - chwali pomysł siedemnastoletnia Ola, uczennica X LO w Poznaniu. - O ile pomysł na wprowadzenie całkowicie darmowej komunikacji miejskiej wydaje mi się irracjonalny, o tyle ten uważam za całkiem ciekawy. Chociaż sam już niestety z przywileju nie skorzystam. Trochę szkoda - uważa Marcin, student V roku zarządzania.
Bezpłatne przejazdy miałyby zacząć obowiązywać od początku przyszłego roku. Radni zajmą się tym tematem na sesji pod koniec miesiąca.
Przeczytaj poprzedni artykuł!
JAKUB JĘDRZEJEWSKI ZREZYGNOWAŁ Z FUNKCJI WICEPREZYDENTA POZNANIA
